poniedziałek, 10 lipca 2017

Wojtek. Żołnierz bez munduru .




Wojtek. Żołnierz bez munduru 
OPOWIEM WAM DZIECI O WOJNIE INACZEJ...
W 1941 r. w Pamadan w Persji, urodził się Niedźwiadek i tak zaczęła się historia sławna na cały świat. Mały Miś Wojtek znalazł tatusia wśród żołnierzy 22. Kompanii Zaopatrzenia Artylerii w Korpusie Polskim dowodzonym przez generała Władysława Andersa. Niedźwiadek nie próżnował na polu bitwy, czynnie pomagał nosząc amunicję, w bitwie o Monte Cassino.
Gdy wojna się skończyła wrócił  z żołnierzami do Anglii i zamieszkał w Zoo w Edynburgu.

Takiej książki brakowało w Świecie Literatury dla najmłodszych czytelników, książki ukazującej tragizm wojennych poczynań, waleczność polskich żołnierzy, a jednocześnie nie straszącej.

Jak opowiadać o wojnie najmłodszym? Nie był to temat najlepszy dla maluchów, zanim Eliza Piotrowska, nie napisała rewelacyjnej książki, opierając się o prawdziwe wydarzenia z linii frontu, gdzie z polskim plutonem maszerował dzielny niedźwiedź. Wojtek. Żołnierz bez munduru.

Wędrówka przez Bliski Wschód, a następnie Włochy i Monte Cassino przeplata w sobie różne wątki, są momenty zabawne, gdy łakomstwo Misia zwyciężyło z zasadami w armii, lub gdy Miś raczył się piwem do upadłego myśląc, że  to co w butelce to mleczko. Czasami bywa tez smutno, szczególnie gdy misia nie chcą wziąć na statek i nadszedł czas rozstania, ale czy na pewno Wojtek nie popłynął w rejs Batorym z żołnierzami?



Wojtek. Żołnierz bez munduru.  Eliza Piotrowska.  Liczba stron: 96
Wymiary: 180x210 mm Oprawa: twarda

Prezentacja filmowa, zajrzyj do książki.


Zabawki pochodzą z firmy  COBI -producent najwyższej jakości klocków konstrukcyjnych, a bawimy się nimi z uprzejmości Moderatorów strony World of Tanks Polska.


A tu kilka scanów, sami popatrzcie jak przyjazne są to ilustracje.


PIERWSZY W NASZEJ RODZINIE książkę czytał młody fascynat militariów, mój syn,  jednym tchem OGARNĄŁ ZAWARTOŚĆ OPOWIADANIA., to szczególnie mnie zaciekawiło i zaczęłam czytać razem z córką. Piękne opisy, gdzie narratorem był niedźwiadek, niemal wzruszyły mnie do łez. Ciepłe Ilustracje, zaś spodobały się naszej sześciolatce, sympatyczny misio, grypsiarz u boku poważnej armii zawojował nasze serca!

   To niezwykła lekcja historii oraz przyjaźni, wierności,  i odwagi. Główny bohater Miś zrezygnował z swojego pochodzenia i zaprzyjaźnił się z ludźmi, udawał,że jest człowiekiem.








Książki szukajmy tu Wojtek. Żołnierz bez munduru.


5 komentarzy:

  1. Ciężki temat poruszony... Ale jeśli jest to rzeczywiście opisane w odpowiedni sposób to warto się napewno zapoznać z tą lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trudna historia, ale jednocześnie budująca. Niełatwa do opowiedzenia dzieciom, ale ma wrażenie, że Pani Elizie się udało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj pełne emocji opisy, narratorem jest niedzwiadek i po swojemu opisuje wojnę w humorystycznym stylu..

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. Książka porusza trudny temat i jest on tutaj przedstawiony poważnie, ale jednocześnie łagodnie.

    OdpowiedzUsuń