niedziela, 23 kwietnia 2017


Przedstawienie Świerszczyka.

Moja kolejna inspiracja to "Strój galowy" Kapelusz, garnitur i obowiązkowo muszka. Przy okazji zaadoptowałam tez stara skrzynkę, na scenę. Powiesiłam grube kotary. Całe przygotowania przebiegały pod czujnym okiem  mojej córeczki, zamarzyła o scenie, zainspirowana dwutygodnikiem 







Zapraszam do innych inspiracji odzieżowych Świerszczyka i jego przyjaciół.
Lubimy ŚWIERSZCZYKA!! 
NOWE WDZIANKA ŚWIERSZCZYKA- moje szyciowe inspiracje.

sobota, 22 kwietnia 2017

Calineczka


Calineczka


Kto nie zna Calineczki? To jedna z moich ulubionych, zapamiętanych pozycji z dzieciństwa.
 I właśnie teraz przyszedł czas na moją córeczkę, z tą książką chcę zacząć przygodę z klasyką..
Książka ma dwa ważne przekazy- Nie można za nic w świecie zdradzać swych marzeń, nawet gdy droga, jaką idziemy, jest łatwiejsza, to wspinajmy się po skałach, by osiągnąć cel, tylko wtedy odnajdziemy szczęście. W książce Kret usiłował zatrzymać Calineczkę pod ziemią, ale ona za bardzo kochała słońce.


Drugi przekaz jest jeszcze ważniejszy. DOBRO powraca, co uczynimy, dostaniemy z nawiązką z powrotem. Mała dziewczynka pomogła jaskółce, troskliwie ją pielęgnowała, a ptaszek przyniósł jej wielkie szczęście.

Warto wracać w książki sprawdzone. Tę pozycję szczególnie polecam, moja córeczka jest oczarowana, długo wpatrywała się w magiczne ilustracje Oli Makowskiej.
Calineczka to postać bardzo pozytywna, nie ma dziewczynki na całej ziemi, która by się z nią nie utożsamiała. Mała istotka, bardzo ładna z wielkim  sercem. 



Książka jest ogromna, format A3, to wielka zaleta, duże ilustracje zdecydowanie bardziej głaskają psychikę małych słuchaczy. Czujemy się jakbyśmy weszły do książki. 

Bardzo ciekawie pokazane są żaby, które grają tu czarne charaktery. Ropusza matka  i kapryśny syneczek. 


Polecam tą książkę dla dzieci 5+ , wnioskując po mojej pięciolatce, po błyszczących oczach i ciekawych pytaniach jakie mi zadała:- Mamo a czy Calineczka już żyła jak Ty byłaś mała? To ona teraz musi mieć już dzieci, tak jak Ty?
I masz Ci los wydedukowała po swojemu. 








Świetnie uchwycona grafika, subtelnie wytapia się w tekst książki, Barbary Żołądek.




Słów kilka o tresci książki:


Pewna kobieta marzyła o dziecku. Za sprawą magicznego ziarenka jęczmienia, wyrósł w donicy piękny kwiat, a tam skryta z delikatnych płatkach ukazała się drobna dziewczynka. Niestety rodzinna radość nie trwała długo, oślizgła ropusza matka skradła Calineczkę na zonę dla swojego synusia. Mała okruszynka wpadła w wir zaskakujących i często przerażających wydarzeń, zwrotów akcji. Za pomocą rybek i motyla mała wyrwała się z rąk żab, by wpaść w łapska Chrabąszcza, następnie kreta, i gdy sprawą pisała się w czarnych barwach Zycie pod ziemią, jaskółka przyjaciółka zakończyła tułaczkę Calineczki, wyzwoliła ją z ciemności, niosąc na swym grzbiecie ku słońcu.


Calineczka
Autor: Barbara Żołądek; Zilustrowała: Ola Makowska
Stron: 36
Oprawa: twarda, kolorowe ilustracje
Format: 270x360 mm (A3)
Rok wydania: 2015
Wiek czytelnika: 7-10 lat
Książkę oferuje Wydawnictwo Jedność


czwartek, 20 kwietnia 2017

Pan Elegant Lis


Pan Elegant Lis



    Niesłychana historia, by lis żył w zgodzie z mniejszymi braćmi: kurkami, wiewiórkami, dzikami, a jednak w książce PAN ELEGANT LIS,  to możliwe.
Książka po brzegi wypełniona w przyjazne akcenty, życzliwość i miłe słówka.
Pogodny wierszowany KOMIKS czyta się płynnie, humorystyczny wątek wprawia w dobry nastrój słuchaczy i czytających.
    Lis kreator mody,  z workiem pełnym piórek krasnych tworzy najróżniejsze kreacje dla przyjaciół z lasu: pióropusz dla wiewiórki, pierzasty kołnierz dla krecika, piórkowa parasolka dla niedźwiadka, piórkowa łódka dla mrówki, kolczyki z piór dla sarenki, płaszcz dla borsuka, spódnica dla sowy.
    Zanim doczytałam do końca książki, nurtowało mnie pytanie, skąd lis ma worek piór, podejrzewałam, że wyskubał stadko biedaczek kur, lecz prawda była nieco inna:

„PANIE KURY PRZEKONAŁEM, ŻE PLAŻOWE PIĘKNE STROJE.to OSTATNI KRZYK JEST MODY
-RESZTĘ PIÓREK BIERZ SĄ TWOJE. KO.KO”.

       Masz ci los. Współpraca kur i lisa to wyjątkowe wydarzenie, autor ADAM ŚWIĘCICKI miał wspaniały pomysł na książkę.
    Książki z serii Mój Pierwszy Komiks są książkami na czasie dla młodszej grupy molików książkowych, na pewno zaciekawią, rozbawią i pobudza wyobraźnię młodego czytacza. Idealna propozycja na sam początek, przygody z książką.







Więcej informacji o książce znajdziecie tu: pan-elegant-lis
A podobne propozycje czytelnicze znajdziemy tu http://wydawnictwo-tadam.


środa, 19 kwietnia 2017

Króliczki!!! Kevan Atteberry

Króliczki!!! Kevan Atteberry


Niesamowity komiks dla najmłodszych i tych troszkę starszych. Autor za pomocą bajecznych rysunków i minimum tekstu, ograniczających się do krótkich komunikatów, stworzył prawdziwe dzieło Sztuki. 
Moja córeczka, niespełna sześciolatka często wraca do książki opowiadając jej treść, z wielkim przejęciem w głosie. 

Autorka podjęła bardzo ważny temat:
Przyjaźń nie zawsze jest łatwa, ile znaczy wygląd i pierwsze wrażenie, i dlaczego nie powinniśmy oceniać ludzi wnioskując po wyglądzie.
Po zapoznaniu z ta Książka w główce maluszka rodzi się myśl, być może już nie będzie się bał sąsiadki z długim nosem, wujka Waldka z grubym głosem. Bardzo dobra propozycja dla dzieci bojących się obcych.


Ach, te kolorowe, słodziachne królisie, któż by ich nie kochał, któż by się nie chciał przytulić??
Niestety to małe tchórze, na widok potwora zmykają gdzie się da. Ale gdzieś w połowie książki, przełamują swój strach, widząc jak potworek rozpacza, jest to idealna propozycja dla naszych wrażliwców, autorka trafia tu w samo sedno problemu.


Musielibyście słyszeć jak głośno Ewka  woła"KRÓLICZKI", i śmiejemy się z komiksu  do łez. :)


Nieważne jaką kto ma twarz, ciało, głos, książka pokazuje,że nie jest to odzwierciedleniem duszy. Potworek jest przemiły, zauważa najdrobniejszy szczegół na swojej drodze, cieszy się życiem, mimo,że los nie obdarzył do słodkim bytem królika.


Ach! Co za niezgrabność, a jaka to radość, szczególna... Szkoda,że nie przekonała króliczków.


 Pogoda ducha idzie w złą stronę,potworka nachodzą złe myśli,smuteczki za smuteczkami kołatają dobrym serduszkiem.


Komiks opowiada o potworku i jego wielkim sercu, kocha wszystkich , przywita się z każdym kamykiem i zasmuca go ogromnie fakt, że małe króliczki uciekają zanim się pojawią. 
Ale przychodzi chwila w której malusie zwierzątka  stawiają czoło wielkiemu przyjacielowi, pokonują swój strach i jest naprawdę przyjemnie i wesoło.
STRACH MA WIELKIE OCZY!!!


Ile zyskujemy, ten tylko się dowie kto zaryzykuje, kto spojrzy głębiej, nie sądźmy po wyglądzie, nie dajmy wiary plotkom, zawsze sprawdzajmy sami, ile wart jest przyjaciel postawiony nam na drodze przez los, gdyż: 
ZNALEŹĆ CHOĆ JEDNEGO PRAWDZIWEGO PRZYJACIELA W SWOIM DŁUGIM ŻYCIU TO NAJWIĘKSZY SKARB!!!


Książka kończy się bardzo zabawnym akcentem, gdy potworek zauważa ptaszki, zakochuje się w nich od pierwszego spojrzenia, a ptaszki wziuuuuu, zapewne  będą wiały. Chcemy kolejnej części przygód  sympatycznego potworka.



Książkę znajdziecie tu: https://czy-tam.pl

Jak zbudować samochód? Techniczna historyjka



Jak zbudować samochód? Techniczna historyjka


Ta książka musiała zasilić naszą biblioteczkę, a dlaczego to sami popatrzcie, ile informacji i w jak ciekawy sposób autor pokazał tajemnice mechanizacji, traktując małego czytelnika bardzo poważnie, Ilustracje z ciężką mechaniką są bardzo realistyczne, wkomponowane w ciekawą historię, gdzie bohaterami są: szczurek,wróbel i żaba.



Ta książka jest tego rodzaju , która poleży u nas wiele lat, jesteśmy rodzinką gdzie, mechanika jest na porządku dzienym. Tata naprawia różne ustrojstwa o NAJRÓŻNIEJSZYCH MECHANIZMACH DZIAŁANIA, a więc ta propozycja książkowa jest dla nas bardzo ciekawa.

Dowiemy się wielu cennych informacji z dziedziny mehcaniki pojazdowej i w prosty sposóbodkryjemy tą tajemnicę przed dziećmi:

Jakie wnętrzności ma nasze rodzinne autko, gdzie leży serce samochodu, czyli silnik? Jak to wygląda pod wajchą biegów. Tata kiedyś tłumaczył, że jest tam taka drabinka, mini labirynt,ale to nic nam nie zobrazowało.
A mojego synka bardzo ciekawość zjada, wtyka swego małego noska i towarzyszę tacie w wszystkich naprawach.

Jako mama jestem zachwycona książka, jest w niej połączenie bardzo przystępnej dla dzieci myśli technicznej z twardą mechanizacją, strony są okraszone przejrzystymi rysunkami, może i ja się czegoś nauczę i będę lepiej obchodzić się z  naszym poczciwym autkiem.

Książka w naszym domu wzbudziła duże zaciekawienie, w pierwszej kolejności studiował ją syn, którego marzeniem jest iść w kierunku elektromechaniki.

Możecie się śmiać, ale jestem zdania, że warto sięgnąć po tak przyjemną lekturę, by nauczyć się szybciej i więcej niż z arcy poważne napchanej po brzegi księgi mechanizatora dla klas ponadpodstawowych. Ja do matury z Historii uczyłam się z książki do 8 klasy szkoły podstawowej, rezultaty były bardzo dobre. A więc komu polecam książkę? Na pewno ludziom od 5 do 40+. Nigdy nie zrozumiem, dlaczego wyznaczmy sobie normy wiekowe takich książek. Czytam, co lubię, a książki Martina Sodomki przypadły moim chłopakom bardzo do gustu.


Poczciwy szczurek Arnie, jeden z członków bandy gryzoni, jest niewątpliwie słabym ogniwem w grupie. Arnie jest często zastraszany i wykorzystywany przez pseudo- kolegów, ale są też przyjaciele Wróbel Zenon - poważniak i konkretny gość, i żaba o dobrym serduszku, skryty, prawdziwy przyjaciel. Bąbel. 
 Wróbel odciąga młodego szczurka od fałszywych przyjaciół, proponując mu budowę samochodu i ten paradoksalny pomysł spełnia się jak piękny sen.  Auto dostaje koła, silnik, skrzynię biegów, maskę, kluczyki i rusza W SINĄ DAL !!! Zanim się to stanie,  pojawi się wiele przeszkód, będą chwile zwątpienia, naszych amatorów-mechaników. 
 Autor pokaże nam zasadę działania najważniejszych podzespołów, z których składa się każdy samochód.


Przyjaźń jaka łączy trzech przyjaciół jest wyjątkowa, autor fachowo pokaże nam różnice między przyjaźnią prawdziwą a fałszem.


Idealne trio, znajduje wspólną pasję, Szczurek Arnie, wróbel Zenon i Żaba Krystian, każdy z bohaterów odegra bardzo ważną rolę by maszyna powstała. RAZEM WSZYSTKO JEST MOŻLIWE!!


... Tu okazuje się,że nie taki silnik straszny jak go malują.









Motocykl był, samochód był , a ja bym jeszcze chciała zobaczyć jak bohaterowie konstrłuja traktor...To by było wyzwanie.


Książkę możemy znaleźć tu  http://www.proszynski.pl

Charlie Ciuch-Ciuch

Charlie Ciuch-Ciuch



Czy istnieją żywe maszyny? W książce pt. Charlie Ciuch-Ciuch. Owszem!
Bajka to kwintesencja przyjaźni, szczerej jak złoto na dobre i na złe czasy.
Autor przedstawia niesamowitą więź dwóch pionierów: maszynista Bob Brooks, najlepszy maszynista w Mind-World i Ciuchcia Big Boy 402. Bohaterowie tworzyli najszybszy torowy duet od St. Louis dTopeki. Ciuchcia była tak zjawiskowa, że zwracała uwagę dzieci.
W historii poznamy z bliska, jak technika wypiera sentymenty na boczne tory. Tak, Tak poczciwa maszyna była dość stara z usterkami, Czy jej czas minął?
Jak śpiewał Charlie w swej piosence:

Nie zadawaj głupich pytań, w głupie gry nie będę grać.
Jestem tylko ciuch-ciuch ciuchcią, inny się nie mogę stać.
Już nie mogę pod błękitnym niebem pędzić, gdzie się da.

Więc postoje sobie tutaj aż do śmierci mojej dnia.

Ewunia jeszcze nie umie czytać, ale gdy przejrzała ilustracje, na swój sposób tłumaczyła sobie upiorne miny ciuchci. Przeczytaliśmy całą książkę, w tym czasie na buzi Ewy radość przeplatała się ze smuteczkami, na szczęście po dobrym zakończeniu historii znów wyszło piękne słońce, a niebo zrobiło się błękitne.








Niesamowitą ciekawostką jest fakt, że Opracowanie graficzne wzorowane jest na oryginalnych ilustracjach z 1942 roku!! I Tu oklaski dla tłumacza za odkopanie książki Maciejka Mazana.


Małe streszczenie:


Rok w rok Bob Brooks, maszynista w przedsiębiorstwie kolejowym Mind-World zasiadał za sterami niewielkiej ciuchci o imieniu Big Boy 402. Nikt inny nie miał tego przywileju. Między maszyna a maszynista była Wielka tajemnica, która wyszła na jaw przy jednej z przejażdżek, okazało się, że ciuchcia śpiewa i jest w niej dużo życia. Piękne chwile nie mogły jednak trwać zbyt długo, gdy pewnego dnia po powrocie do bazy miejsce parkingowe Charliego było zajęte, przez lśniąca, najlepszej generacji, super szybką maszynę nie wróżyło to nic dobrego. Stało się najgorsze, co mogło się stać. Charlie z metką starej maszyny z przeciekającym kotłem został zesłany na boczny tor w najdalszym zakątku stacji. Maszynista Bob wierny przyjaciel nie godząc się z losem przyjaciela, pogrążony w sidłach lojalności nie przyjął fotela w nowym parowozie, tym samym stał się sprzątaczem stacji, co było często powodem do śmiechu innych kierowców. Jedna pewnego dnia wzeszło słońce dla rdzewiejącego przyjaciela, gdy pan Martin, prezes przedsiębiorstwa kolejowego, chciał zdarzyć na pierwszy w życiu recital fortepianowy swej córki, maszyna, która ponoć miała być wieczna, odmówiła posłuszeństwa. Wtedy w łaski wcisnął się Charlie. Prezes dotarł na czas i doszedł do wniosku, że tak poczciwa maszyna nie może zarastać krzakami. Pan Martin wysłał Charliego na emeryturę do raju, gdzie wraz z przyjacielem Bobem wozili dzieci w nowiutkim parku rozrywki. 

Mid-World i wesołym miasteczku w Kalifornii.

A więc wnioski nasuwają się same: nie traćmy nadziei, nie traćmy pogodnego dnia i nie dajmy się postawić gdzieś w krzakach, a przyjaźń to najcenniejszy skarb.






Charlie Ciuch-Ciuch, Beryl Evans

Kategoria: Dla dzieci i młodzieży
ISBN: 978-83-8097-058-8
Tytuł oryginału: The Charlie Choo-Choo
Data wydania: 21.03.2017
Format: 235mm x 209mm
Liczba stron: 24
Cena detaliczna: 29,90 zł
zamów w promocyjnej cenie
Oprawa: twarda

Tłumaczenie: Maciejka Mazan

Dla zainteresowanych książką :Szukajcie je na stronie WYDAWNICTWO Prószyński i S-ka.