wtorek, 9 października 2018

Za namową Marii Szymańskiej ZROBIŁAM TO SAMA!

Wspaniałe D.I.Y na prezent  i nie tylko.

Dziś przedstawię drugi tutorial z książki DIY. Zrób to sama, który bardzo mnie zainspirował. Praca prosta, acz wymagająca sporo cierpliwości, gdyż najważniejszym elementem jest WIKLINA Z GAZETY.  Rurki z gazety skręcamy wytrwale i musi być ich naprawdę sporo, najlepiej postawić sobie standardową szklankę i  dokładać sukcesywnie zwinięte tutki , aż do zapełnienia. Dla lubiących zwijać to relaks, zapewniam, ja zwijałam w każdej wolnej chwili, na drucie do robienia swetrów. Dość relaksujące zajęcie.


Do wykonania ciekawej ramki na obrazek lub zdjęcie korzystałam z dwóch książek:

DIY. Zrób to sama
KAWAII. Jak rysować naprawdę uroczo?


Co przygotować do stworzenia ramki:

Gazetę i wykałaczkę do szaszłyków, ja użyłam druta do prac włóczkowych.
Arkusz tektury w dowolnym formacie do wycięcia ramki.
Dobry klej typu magic, ja użyłam klej PAV, a więc musiałam dłużej poczekać aż się wszystko dobrze poskleja.
Nożyczki.


Gdy już mamy poskręcaną wiklinę z gazety możemy zacząć kleić. Wklejać możemy w dwojaki sposób, na skos , jak i na prosto. Osobiście uważam,że na skosik wygląda ciekawiej.


Przygotowałam sobie rysuneczek z uroczej książki do nauki słodkich obrazków.


Tak mi wyszło, zrobiłam dwa skosy, odwróciłam i docisnęłam lekko by spokojnie wszystko wyschło. Po wyschnięciu delikatnie odcięłam wystające rurki i wycięłam środek. Praktycznie ramka jest gotowa! Taki styl dekoracji pięknie wpasował się w klimat mojego pokoju. Do ramki pasuje zarówno zdjęcie jak i narysowany własnoręcznie obrazek.



Uwagi:
- Ważne by nożyczki były ostre a przycinanie wystającej poza karton wikliny powolne i staranne, szarpiąc przypadkowo można odkleić  rurki, które mogą ulec rozwinięciu, a zdecydowanie ciekawiej wygląda cienka rurka. U mnie niestety było zbyt szybkie cięcie i niektóre części wikliny się rozwinęły.
- Do skręcenia jednej rurki idealnie jest rozciąć format gazety A3 na połowę.
- By ramka wyszła idealnie trzeba pozwolić dobrze wyschnąć przyklejonej wiklinie, mi się troszkę śpieszyło,  przy docinaniu niektóre rurki poodpadały, ale cóż, mimo wszystko uważam, że efekt jest zadowalający. Tak niewiele trzeba by wyczarować COŚ Z NICZEGO- tudzież kawałek kartonu, stara gazeta i chęci. 


1 komentarz: